Skocz do zawartości

exp

Użytkownicy
  • Zawartość

    1069
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez exp

  1.  1bit_arena

    ale jak skończysz tutorial to odblokowujesz normalny tryb
  2.  1bit_arena

    ej całkiem fajna gra i ma potencjał jeżeli wciąż nad nią pracujesz, to daj więcej efektów, animacji i znacznie powiększ pociski - walka stanie się bardziej satysfakcjonująca i będzie smyrać układ nagrody. myślę też, że portal powinien pojawiać się po zabiciu ostatniego wroga, a nie zniknięciu jego zwłok trafiłem też na bug (chyba), na jednym z poziomów poziom głośności muzyki zwiększał się i malał po trafianiu we wrogów (głośno i cicho na zmianę)
  3. Poruszyła was jakaś scena w grze 2D?

    jeszcze jak robiliśmy złe (według gry) rzeczy, to rosły nam rogi
  4. Poruszyła was jakaś scena w grze 2D?

    w sumie nawet nie wypowiedziałem sie na temat. wzruszać to gry mnie nie wzruszają, chyba jestem już za stary, a wszelkie inne stany emocjonalne towarzyszące grom raczej wynikają z czynników pozagrowych, aniżeli ich samych. ale taki przykład, który teraz przychodzi mi do głowy, to spelunky, te pierwsze z 2009 - tak, jak wojo powiedział, każda nowa gra to była nieprzewidywalna przygoda, tym bardziej, że ta gra miała wyjebane na ciebie - zawsze możesz zdechnąć w jakiś niesprawiedliwy sposób, a odkrycie sekretów świata gry to w dużej mierze łut szczęścia. blood z 1997 w sumie można nazwać grą 2D, a naprawdę niewiele gier potrafiło mnie tak pochłonąć. trudno mi wskazać, jak ta gra to robi, ale po prostu czuję się w niej jak prawdziwy element świata gry, a to przecież prosta strzelanka na buildzie no i muszę wspomnieć o najlepszej grze w historii, czyli falloucie. grając w niego towarzyszy mi uczucie, którego nie potrafię opisać, po prostu w falloucie czuję się jak we własnym domu przez całe życie spędziłem z F1 i F2 tyle czasu, że to absurd. nie jestem pewien, czy nie mówimy tu o pięciocyfrowej liczbie godzin. ale dla mnie to pierwsza część jest bezapelacyjnym czempionem i największym dziełem sztuki. tak naprawdę to znam tę grę na pamięć i nawet nie potrzebuję komputera, równie dobrze mogę ją sobie odegrać we własnej głowie powiedziałbym coś o underrail, ale ta końcówka naprawdę wszystko zepsuła i jestem obrażony na tę grę muszę jednak wspomnieć o grach 3D, mianowicie o deus eksach, które wspomniałem w poprzednim poście. skradanki to był niegdyś mój ulubiony gatunek, a ta seria naprawdę potrafiła mi dać to poczucie zaszczucia i zagrożenia wokół, a także takie dziecinne poczucie bezpieczeństwa, gdy siedziałem w ciasnym szybie wentylacyjnym i wiedziałem, że tam jest bezpiecznie i wrogowie mnie nie zobaczą. twórcy zarówno pierwszej części, jak i tych z jensenem potrafili się bawić z psychiką gracza. no i to jedne z naprawdę niewielu gier, które po ukończeniu zostawiły mnie z tym samym uczuciem pustki, które następuje po skończeniu jakiejś dobrej książki fabularnej. swoją drogą, jest jakieś słowo na to? za dzieciaka uwielbiałem tę grę i fakt, w niektórych momentach miało się łzy w oczach (oczywiscie w przenośni, bo nie jestem pedałem, żeby płakać), chyba właśnie głównie przez wspomniany przez ciebie system podejmowania decyzji. wprawdzie decyzje i moralność były w fable dziecinnie naiwne, ale właśnie o to chodziło w tej grze i idealnie wpisywały się one w przyjętą konwencję, dlatego tak zapadały w pamięć. wprawdzie dzisiaj ta gra nie ciekawi mnie zbytnio, ale dla dzieciaka jest to świetna pozycja. nie grałem w dalsze części, bo podobno są strasznie słabe
  5. Poruszyła was jakaś scena w grze 2D?

    mam taką teorię, że w grach 3D postacie ludzkie wpadają do uncanny valley, im nowsza produkcja, tym głębiej. grafika 2D daje tu dużo większe pole do popisu, bo daje więcej roboty wyobraźni. gry 3D też oczywiście mogą to robić (wasteland 2), ale z jakiegoś powodu tak już w branży gier się przyjęło, żeby z tej możliwości nie korzystać. a fabuła i dialogi mogą być świetne, ale dużo tracą, kiedy postacie mają takie ryje a animacje i generalnie akcja są komicznie nieporadne. w tym najnowszym deus eksie wprowadzili jeszcze dynamiczną gestykulację i mimikę, to już w ogóle poziom cyrkowy
  6. spaceWaveCombat

    kurczę, bardzo fajna gierka. grafika bardzo mi się podoba, pomysł jest prosty, ale działa. jeżeli miałbym się czegoś przyczepić, dałbym opcję pełnego ekranu, pogrubiłbym trochę te paski i dodał możliwość wyłączenia muzyki. a, i te zielone gwiazdki to trochę niefortunna ozdoba, bo w ferworze walki mogą się pomylić z pociskami wrogów, zwłaszcza początkującemu. ale generalnie dobra robota, można by tę grę trochę urozmaicić i wyszłaby spoko produkcja
  7. Seid-Chronicles

    widać, kto się zna na dyzmarcie
  8. Seid-Chronicles

    wydało sie, dyzmek to multikonto ranmy
  9. Nad czym aktualnie pracujesz?

    podoba mi się ten styl graficzny, nawet kiedyś robiłem coś podobnego, w sensie tylko czarny i bały
  10. złapał zajawke na 3 dni, zrobił trochę gierki, zrobił zapowiedź ze screenami i się skończyło. w ogóle według mnie to niesprawiedliwe w stosunku ignatusa i na jego miejscu troche bym sie wkurwił, dobrze że nie jestem nim xd
  11. głosuję na dyzmka, chociaż już tu nie wchodzi i ta gra nigdy nie wyjdzie
  12. myślałem nad pixelbox i dywersantem, jednak w końcu zagłosowałem na tego drugiego, bo przypomniał mi lata młodości na gmclanie
  13. dopiero styczeń, a 2019 już zjedzony
  14. dla mnie był to ciężki wybór między pocałunkiem i parkowaniem, ale jednak serce krzyczy parkowanie, sory nikas : (
  15. Krabonszcz

    od atencji jest instagram itd. nie ma sensu, żeby na gmclanie pod każdym postem te same trzy osoby pisały, że ładne
  16. no, teraz żałuję, że nie dałem zapowiedzi gry, nad którą pracowałem, może miałbym szanse ale i tak jednak zaniechałem pracy nad nią. dawajcie w tym roku zróbmy jakieś gry
  17. dobrze że dałeś ostrzeżenie jeszcze jakieś dziecko by to zobaczyło
  18. Regular ball

    bardzo prosta gierka, ale ma coś w sobie. raz zdarzyło mi się, że nie miałem możliwości bezpiecznego zejścia na dół, bo jedną dostępną platformę przykryła platforma z kolcami
  19. Nietypowe okładki gier

    ciekawy temat, nie widziałem wcześniej. ale czy te okładki rzeczywiście są takie nietypowe? tak czy inaczej dwie najbardziej kozackie okładki, jakie teraz przychodzą mi do głowy i jedna bonusowa (niestety nie ma spoilerów na gmclanie) chociaż z blooda wolę tę, nie mogę znaleźć lepszego obrazka, ale na pewno taka też była: @Korodzik ta pierwsza świetna, w ogóle uwielbiam estetykę tamtych czasów e: jeszcze mi się przypomniało to
  20. Myśląca sztuczna inteligencja, z charakterem

    tak, jak byśmy go wychowali. w końcu ludzki mózg sam z siebie też się nie rozwija, potrzebne są bodźce z zewnątrz
  21. Petycja dotycząca zmiany nazwy GMS

    było https://en.wiktionary.org/wiki/facebook https://en.wikipedia.org/wiki/Face_book https://en.wiktionary.org/wiki/mug_book
  22. Petycja dotycząca zmiany nazwy GMS

    to nie jest specyfika języka angielskiego tylko każdego języka. to, czy nazwa własna brzmi poprawnie zależy głównie od czynników fonologicznych, a mniej od semantycznych i w prawie każdym przypadku dosłownego tłumaczenia wynik będzie pokraczny, zwłaszcza na języki z innej rodziny. a "facebook" znaczy po angielsku album z fotografiami to taka moja dygresja. ale "game maker" brzmi gorzej właśnie z perspektywy języka angielskiego. kojarzy się z prostym, amatorskim programem, który znaczną część procesu odwala za użytkownika. zresztą, chyba każdy tu pamięta tamte czasy, w których programów o nazwach opartych o schemat "[cokolwiek] maker" było zatrzęsienie, a GM na pewno nie zasługuje na bycie kojarzonym z nimi. jak już pisałem wcześniej, nazwa na pewno nie zostanie zmieniona, bo GM to po prostu wyrobiona marka, wyrobiona jednak w innych czasach i dziś nazwa brzmi po prostu źle i nieprofesjonalnie. czy odrzuca to użytkowników i graczy - większości raczej nie, ale niektórych pewnie tak. zresztą, chyba nawet w cd-action przy okazji recenzji jakiejś gry (hotline miami?) autor rzucił informację, że gra została zrobiona w game makerze, jakby było to coś dziwnego, że można w tym środowisku zrobić coś dobrego i profesjonalnego (to też pewnie kwestia polskiego zacofania w tej kwestii, no ale jednak). GM to trochę taki dorosły człowiek z całkiem dobrą karierą i ułożonym życiem, który niestety w czasach nastoletnich zrobił sobie głupi tatuaż - nic już się z tym nie zrobi, więc nie ma za bardzo sensu roztrząsać tematu (chociaż skoro już zmieniono nazwę na Game Maker Studio, to raczej zmieniłbym ją na GM Studio, analogicznie do tego, co zrobili twórcy fruity loopsa. no ale nie jestem marketingowcem) a ikona jest spoko
  23. Myśląca sztuczna inteligencja, z charakterem

    ale "świadomość" i "wolna wola" to po prostu podniosłe słowa na zawiłość działania ludzkiego mózgu, której nie jesteśmy jeszcze w stanie pojąć. ale jeśli technologia rozwinęła by się w dalekiej przeszłości do dużo wyższego poziomu niż teraz, taki ludzki mózg rzeczywiście można by odtworzyć cyfrowo. no, może nie tyle sam mózg, co zasady jego działania (bo mózg jest jednak rzeczą organiczną, w dodatku ściśle związaną z ludzkim organizmem). nie ma tu absolutnie nic wykraczającego poza zera i jedynki
  24. Petycja dotycząca zmiany nazwy GMS

    ja jak najbardziej rozumiem autora tematu, ale faktem jest, że GM to po prostu marka i działa. a że nazwa jest reliktem lat 2000s, no to już taki los
×