Skocz do zawartości
PoxiPol

Co nowego u was?

Rekomendowane odpowiedzi

Kurcze. Pamiętam jak Bright Primate zaczynał ten prototyp. Ładnie to się ruszało ale nigdzie nie widziałem w tym gameplayu. Dobry progres. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Czy tylko ja od lat bawię się GMem i nigdy takich marzeń nie miałem? xD Nie wiem, od zawsze tratuje to jak zabawę.

to

 

a tak ogólnie

nie no, też raz na pół roku sobie zajrzę do kodu jakiegoś, robiąc po raz n-ty Shota :wub:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nienawidze programowania!!!!

a pomyślałeś może, że ty po prostu nie lubisz programować? :rolleyes:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A to przepraszam z powagą, widze większe masz doświadczenie niż myślałem :)

Co do robota moge przynajmniej troche się porównać bo teraz programuję maszyny CNC. Pierw się zaczynało od prostych malutkich maszyn, a teraz pokazują nam wielkie obrotowe tokarki czy jak to po polsku nazwać, co się boję dotykać. z 10 czy 20 ton pewno mają

 

No to takie też programuję. Jak akurat gdzieś mnie skuszą płaceniem, bo w zdezindustrializowanej jewropie to szkoda rękę na narzędziu kłaść. Przecież pan Chińczyk zrobi to taniej i na kredyt a spłaci go ktoś, kiedyś, nie wiadomo kto i kiedy :)

 

Wieloosiowe frezarki i cuda wianki, głownie simnumeric, mniej fanuc, haas i haidenheim.

No... to wiesz jaka jest draka jak rewolwerem zasadzisz w uchwyt tokarki i rewolwer z łoża wyfrunie :)

 

 

 

a pomyślałeś może, że ty po prostu nie lubisz programować? rolleyes.gif

 

A się kto pyta rolnika czy by nie chciał być kosmonautą?

Żreć trzeba, a za loty w kosmos mi nie płacą?

Tato nie zostawił rafinerii żebym tam był dyrektorem, a wujo nie załatwił miejsca w radzie nadzorczej banku. No jakoś tak nie wylosowała się postać.

Mała, liczyć umie, i co najgorsze z Polski.

Wcale się nie dziwię, że tylu ludzi woli być orkami na Azeroth mając do wyboru ten bajzel wkoło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no tak, zapomniałem, że w prawdziwym życiu na start dostajesz wylosowaną klasę i chuja z tym już możesz zrobić :/

 

i do tego programowanie po prostu obiektywnie jest do dupy i nikomu się nie podoba, tak samo jak i bycie rolnikiem, ehhh, nieprzyjemnie

 

 

 

pamiętam, kiedyś na polu truskawki zbierałem, bardzo mi się nie podobało no ale do końca życia już to będę musiał robić :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
no tak, zapomniałem, że w prawdziwym życiu na start dostajesz wylosowaną klasę i chuja z tym już możesz zrobić :/

 

i do tego programowanie po prostu obiektywnie jest do dupy i nikomu się nie podoba, tak samo jak i bycie rolnikiem, ehhh, nieprzyjemnie

 

No muszę Cię zmartwić Anty, ale pozycja w społeczeństwie jest dziedziczna i to że możesz coś zmienić to bajka dla młodych i naiwnych, żeby zasuwali w kieracie do czasu aż się połapią że są w konia zrobieni i owszem szklany sufit istnieje.

A dla niepoznaki podaje się przykłady jak to pucybut został milionerem z pominięciem ilu milionerów w tym czasie zostało pucybutami.

 

Każda praca może być fajna jeśli dla siebie zachowujesz jej owoce.

Ale jeśli w każdej pracy sprowadza się to do tego że musisz jakiemuś ktosiowi co to ma napisane w świętej księdze że mu się należy, bo to jego wszystko oddać to przestaje być to interesujące.

 

Bo wyjaśnij mi taką rzecz... po co robić narzędzie, którego nawet nie będzie się mogło nigdy użyć, bo jest dla takich lepsiejszych przy korycie, co sobie sami wpisują cyferki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że w każda robota może zbrzydnąć i nie jest tak ciekawa i elo-ejże jak się wydaje na początku, ale też bez przesady. Tobie programowanie nie podeszło, ale to nie znaczy, że ktoś inny nie będzie się w nim spełniał. Ja robię w tym już 10 lat i muszę przyznać, że rozwiązywanie tych wszystkich głupich problemów nadal sprawia mi sporo frajdy. :)

 

 

A w ogóle to bardzo fajny temat! Niby nigdy nie byłem tu przesadnie aktywnym userem, ale miło se poczytać gdzie tam różni ludzie wylądowali. Ja - podobnie jak Ranma - już niestety w tym wieku, że niewiele się w moim życiu zmienia. Nadal robię gierki, choć już jako oficjalna mini-firma a nie indyk-amator. Poza tym przechodzę lekki kryzys twórczy i zaczynam się zastanawiać nad tak zwaną "przyszłością". To pewnie właśnie ta słynna starość. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, że w każda robota może zbrzydnąć i nie jest tak ciekawa i elo-ejże jak się wydaje na początku, ale też bez przesady. Tobie programowanie nie podeszło, ale to nie znaczy, że ktoś inny nie będzie się w nim spełniał. Ja robię w tym już 10 lat i muszę przyznać, że rozwiązywanie tych wszystkich głupich problemów nadal sprawia mi sporo frajdy. :)

 

 

A w ogóle to bardzo fajny temat! Niby nigdy nie byłem tu przesadnie aktywnym userem, ale miło se poczytać gdzie tam różni ludzie wylądowali. Ja - podobnie jak Ranma - już niestety w tym wieku, że niewiele się w moim życiu zmienia. Nadal robię gierki, choć już jako oficjalna mini-firma a nie indyk-amator. Poza tym przechodzę lekki kryzys twórczy i zaczynam się zastanawiać nad tak zwaną "przyszłością". To pewnie właśnie ta słynna starość. ;)

 

Wrócimy do tematu za kolejne 10?

Bo to wiesz... testujemy czy lubisz do skutku :)

 

Nie chciałbyś się pospełniać nie jako programista, ale dajmy na to... saudysjki książę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wrócimy do tematu za kolejne 10?

Bo to wiesz... testujemy czy lubisz do skutku :)

 

Nie chciałbyś się pospełniać nie jako programista, ale dajmy na to... saudysjki książę?

 

51f7386107634ee0006002629b730351,640,0,0,0.jpg

 

 

 

also

 

No muszę Cię zmartwić Anty, ale pozycja w społeczeństwie jest dziedziczna [...] jak to pucybut został milionerem [...] ilu milionerów w tym czasie zostało pucybutami

skoro tylu milionerów zostaje pucybutami to chyba nie taka dziedziczna ta pozycja, miejsca się zwalniają na nowych milionerów ;)

 

 

szczególnie w erze, gdzie ludzie robiąc appki w piwnicy albo stronki zarabiają kokosy (wiadomo, że tylko małemu procentowi to wychodzi, ale tak czy siak awansują społecznie na pewno)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
//obrazek jakiegoś buraka

 

 

 

also

 

 

skoro tylu milionerów zostaje pucybutami to chyba nie taka dziedziczna ta pozycja, miejsca się zwalniają na nowych milionerów ;)

 

Niestety te miejsca nie są pozostawiane puste tylko kasowane. Pozycja z listy nie jest dłużej dostępna :)

Obecnie opanowaliśmy już całą przestrzeń dostępną naszym zdolnością podróży i wszystkie krzesła, więc można grać tylko w gromadzenie krzeseł i zabieranie ich innym spod zadu. Krzeseł jednakże od tego nie przybywa.

Obecny stan gry "kto umrze najbogatszy".

 

 

 

szczególnie w erze, gdzie ludzie robiąc appki w piwnicy albo stronki zarabiają kokosy (wiadomo, że tylko małemu procentowi to wychodzi, ale tak czy siak awansują społecznie na pewno)

 

I wtedy pada porównanie do tych co drukują te kokosy i jak to tak... to ktoś w tej zabawie oszukuje i po prostu może sobie wpisać wynik na konto?

Jeśli szybciej drukuje się kokosy niż apki to po co robić apki?

Przecież wyniku Morganów i tak nie przebijesz, bo to oni ustalają wyniki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

aha, czyli rozumiem, że z czasem po prostu liczba ludzi bogatych zmniejsza się drastycznie i za 50 lat pozostanie na świecie tylko jedna bogata osoba trzymająca w skarbcu 90% pieniędzy z całego świata?

 

TIL

 

 

 

odpocznij od internetu, wyśpij się, przemyśl swoje życie, ale nie wylewaj tutaj swojego żalu do świata i jadu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
aha, czyli rozumiem, że z czasem po prostu liczba ludzi bogatych zmniejsza się drastycznie i za 50 lat pozostanie na świecie tylko jedna bogata osoba trzymająca w skarbcu 90% pieniędzy z całego świata?

 

TIL

 

A to już dzisiaj tak jest.

Przecież dzisiaj milionerów jak psów, miliarderów od groma, tymczasem są ludzie mający wpisane jeszcze ciekawsze wyniki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

generalnie najlepiej jest sie zabić

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
generalnie najlepiej jest sie zabić

 

Nie ma się co spieszyć, każda śmierć jest pewna :)

 

Czego byś nie zrobił to i tak w jakimś momencie nie będziesz już żyć.

 

odpocznij od internetu, wyśpij się, przemyśl swoje życie, ale nie wylewaj tutaj swojego żalu do świata i jadu

 

Realizmu anty, realizmu. Nie można tego serwera brać serio, postacie słabe, tekstury nieciekawe, grindować nie ma czego...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no ta, ale po co sie meczyc jak cale zycie ktoś z batem każe ci robić coś czego nienawidzisz, czyli programowanie? :(

 

:angel_not: a później w niebie już fajniusio jest, nasze cierpienia zostaną wynagrodzone

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
no ta, ale po co sie meczyc jak cale zycie ktoś z batem każe ci robić coś czego nienawidzisz, czyli programowanie? :(

 

Nienawidzę to ludzi z batami, dla siebie robić to ja lubię.

To jak już wieszać to nie się, to innych ^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Buuuuu

Na co cały ten negatyw. Koniec dyskusji.

KrkMSTV.jpg

Paczcie jaki śmieszny nieszczęśliwy kot. Tak teraz wyglądacie. I tak jest dobrze bo jedzenie jest, czysta woda jest, i można imprezować. Rodzina też żyje. Chyba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wrócimy do tematu za kolejne 10?

Bo to wiesz... testujemy czy lubisz do skutku :)

 

Nie chciałbyś się pospełniać nie jako programista, ale dajmy na to... saudysjki książę?

 

Możemy za 10, za 20 i nawet za 50. Tylko po co? Człowiek nie żyje wiecznie. Jeśli spędziłem z czymś miło 10 czy 20 lat, to nikt już mi tego nie zabierze i mogę mówić o całkiem udanym życiu/karierze. :)

 

I nie, nie chciałbym się "pospełniać" jako książe. Choć chętnie bym się dorobił milionów na tym co robię i dalej pracował wyłącznie for fun. Tak naprawdę kasa ma znaczenie do osiągnięcia poziomu względnego komfortu. Potem ważniejsze stają się nieco bardziej ulotne wartości jak spełnienie zawodowe czy artystyczne, udane związki/rodzina, czas na hobby, etc.

 

 

No i jeszcze jedno. Sam nie znoszę pierdół o pozytywnym myśleniu i jestem bardzo boleśnie świadomy dziedziczności statusu społecznego, ale jednak jest cienka granica pomiędzy realizmem a nihilizmem. O 180 stopni swojego życia nie odmienisz, ale spokojnie można małymi kroczkami przesuwać się w stronę robienia czegoś, co lubisz. Nie urodziłeś się w ogarniętym wojną Kongo, tylko rozwijającej się ekonomii pierwszego świata. Już na start masz możliwości i warunki, o których dobre 80% ludzkości nie może nawet pomarzyć. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Możemy za 10, za 20 i nawet za 50. Tylko po co? Człowiek nie żyje wiecznie. Jeśli spędziłem z czymś miło 10 czy 20 lat, to nikt już mi tego nie zabierze i mogę mówić o całkiem udanym życiu/karierze. :)

 

I nie, nie chciałbym się "pospełniać" jako książe. Choć chętnie bym się dorobił milionów na tym co robię i dalej pracował wyłącznie for fun. Tak naprawdę kasa ma znaczenie do osiągnięcia poziomu względnego komfortu. Potem ważniejsze stają się nieco bardziej ulotne wartości jak spełnienie zawodowe czy artystyczne, udane związki/rodzina, czas na hobby, etc.

 

 

No i jeszcze jedno. Sam nie znoszę pierdół o pozytywnym myśleniu i jestem bardzo boleśnie świadomy dziedziczności statusu społecznego, ale jednak jest cienka granica pomiędzy realizmem a nihilizmem. O 180 stopni swojego życia nie odmienisz, ale spokojnie można małymi kroczkami przesuwać się w stronę robienia czegoś, co lubisz. Nie urodziłeś się w ogarniętym wojną Kongo, tylko rozwijającej się ekonomii pierwszego świata. Już na start masz możliwości i warunki, o których dobre 80% ludzkości nie może nawet pomarzyć. :)

 

Też myślałem że będę to lubił za 5, 10 lat, po 20 wiem że to bajki były, jakoś robię to co chcę tylko jak nie robię tego w pracy, więc przestałem pracować.

 

Co do pierwszego świata... cóż... to żyjemy na różnych planetach. Jakoś względnego komfortu nie odczułem bez względu na zarobki, to jest właśnie ta kwestia, że niektórzy muszą sobie wszystko wyszarpać, a inni z urodzenia mają podane. Taka im się postać wylosowała.

 

Ale skoro my żyjemy w pierwszym świecie (i na przykład nie dysponuję w tym świecie własnym warsztatem abym mógł robić to co lubię, a jak nie robię tego co muszę to nie stać mnie na dysponowanie, a kiedy mnie stać to muszę robić co innego by tę właściwość utrzymać i nie mam czasu robić tego co chcę) to w jakim świecie żyje saudyjski książę? Ujemnym?

 

Na start to w Polsce masz możliwość wyruszenia na zmywak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chłopie, ale jak Ciebie bolą półksiężyce, bo nie jesteś saudyjskim księciem, to ja nie wiem kto tu ma problem z realizmem. :P

 

Jedni mają z urodzenia, drudzy muszą wyszarpać. Ja musiałem wyszarpać. Zajęło mi to 10x tyle co gdybym miał z urodzenia (i nadal się szarpię), ale JEDNAK przynajmniej szarpać się mogę i powoli daje to jakieś efekty. Warsztat, czy cokolwiek tam chcesz mieć, nie brzmi jak jakieś zupełnie niemożliwe do zrealizowania marzenie. Nawet jeśli nie dostaniesz go za darmo od taty a ktoś inny tak.

 

W ogóle dobre rule of thumb: jeśli siedziesz sobie w ciepłym domku przy komputerze i marudzisz na swoje życie na internetowym forum, to naprawdę nie jest jeszcze tak źle. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

o żes tyle do czytania, wezmę się po kolei, zacznę od tego:

 

No muszę Cię zmartwić Anty, ale pozycja w społeczeństwie jest dziedziczna i to że możesz coś zmienić to bajka dla młodych i naiwnych

 

No jak się wychowało w PRLu to takie skrzywienie się ma. Teraz jest inaczej. Jeżeli mi się projekcik uda dam Ci osobiście znać :*

Bo tak jako ciekawostkę, moja rodzina była w absolutnej biedzie kiedyś, wody ciepłej nie mieliśmy, absolutny rozpieprz był...

Się zmieniło. Uważaj sobie co chesz, ale mój ojciec podniósł swój(i mój) poziom życia mocno, względem tego co samemu miał za dzieciaka. Pozycję da się poprawić, trzeba się nie poddawać. Nie mówię "pracować ciężko", bo to faktycznie jest bajka, ciężka praca nie musi być opłacalna. Ale nie poddawać się, mieć plan, pracować MĄDRZE, to jest to.

 

Tobie programowanie nie podeszło, ale to nie znaczy, że ktoś inny nie będzie się w nim spełniał. Ja robię w tym już 10 lat i muszę przyznać, że rozwiązywanie tych wszystkich głupich problemów nadal sprawia mi sporo frajdy. :)

 

Może nie robię tak długo, bo 9 lat w GM'ie, lecz tylko jakieś 6, prawie 7 w faktycznym kodzie, ale mogę spokojnie powiedzieć, że to kocham. Pracuję nie tylko dla możliwości, które mi to daje, ale też dla przyjemności, którą mi to sprawia, tak samo jak rozwiązywanie problemów, które się po drodze tworzą. A kiedy nie programuję, gram w gry jak SpaceChem, Infinifactory czy TIS-100. Bo sprawia mi to przyjemność.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nie mówię "pracować ciężko", bo to faktycznie jest bajka, ciężka praca nie musi być opłacalna. Ale nie poddawać się, mieć plan, pracować MĄDRZE, to jest to.

to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
No jak się wychowało w PRLu to takie skrzywienie się ma. Teraz jest inaczej. Jeżeli mi się projekcik uda dam Ci osobiście znać :*

 

Co nijak nie wpływa na zmianę stanu początkowego postaci wylosowanej.

Jak już Ci wyjdzie kilka projektów, zarobisz górę siana (bo z tym czy pieniądze szczęście dają należy przekonać się osobiście, a nie tak na słowo wierzyć) to zobaczysz że zawsze jest jakaś grzęda wyżej i włażenie na szklaną górę się nie kończy :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Co nijak nie wpływa na zmianę stanu początkowego postaci wylosowanej.

Jak już Ci wyjdzie kilka projektów, zarobisz górę siana (bo z tym czy pieniądze szczęście dają należy przekonać się osobiście, a nie tak na słowo wierzyć) to zobaczysz że zawsze jest jakaś grzęda wyżej i włażenie na szklaną górę się nie kończy :)

Gdyby się kończyło to nie było by co robić. Przestań pierdolić smuty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Co nijak nie wpływa na zmianę stanu początkowego postaci wylosowanej.

Jak już Ci wyjdzie kilka projektów, zarobisz górę siana (bo z tym czy pieniądze szczęście dają należy przekonać się osobiście, a nie tak na słowo wierzyć) to zobaczysz że zawsze jest jakaś grzęda wyżej i włażenie na szklaną górę się nie kończy :)

http://www.dailymail.co.uk/news/article-32...pany-1-5bn.html

 

i skończ już wymyślać sobie problemy, najpierw zrób te kilka projektów i wtedy narzekaj na "grzędy wyżej"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Buuuuu

Na co cały ten negatyw. Koniec dyskusji.

KrkMSTV.jpg

Paczcie jaki śmieszny nieszczęśliwy kot. Tak teraz wyglądacie. I tak jest dobrze bo jedzenie jest, czysta woda jest, i można imprezować. Rodzina też żyje. Chyba.

O kuhwa stary tak teraz wyglądasz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mówienie, że status nie polepsza się, bo zawsze jest ktoś wyżej jest idiotyczne. Jak sobie będę schodami po całkiem wysokim wieżowcu chodzić zawsze będzie piętro wyżej i na pewno będzie piętro wyżej jak się zmęczę i nie będę miał siły iść dalej, ale to nie znaczy, że nadal będę na parterze.

 

Jesteś po prostu beznadziejnie nieszczęśliwy nie ważne czego byś nie miał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mówienie, że status nie polepsza się, bo zawsze jest ktoś wyżej jest idiotyczne. Jak sobie będę schodami po całkiem wysokim wieżowcu chodzić zawsze będzie piętro wyżej i na pewno będzie piętro wyżej jak się zmęczę i nie będę miał siły iść dalej, ale to nie znaczy, że nadal będę na parterze.

 

Jesteś po prostu beznadziejnie nieszczęśliwy nie ważne czego byś nie miał.

 

W tym wieżowcu pięter stale ubywa. Inaczej każdy już dawno by się rozłożył tam gdzie mu widok pasuje.

A w budynku robi się coraz tłoczniej :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytam te Twoje posty i się zastanawiam, co jest nie tak z Twoim życiem.

Urodziłeś się tak pesymistycznie i negatywnie nastawiony do świata?

Coś się stało ostatnio, czy coś?

 

Bo skoro pracujesz te x lat w programowaniu to wątpię, żebyś przechodził etap dojrzewania nastolatek, no chyba,że wolno dojrzewasz.

No w sumie możesz też mieć kryzys wieku średniego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem potrzebuje kolega psychologa, nie pieniędzy i statusu społecznego. Należysz do tej grupy ludzi, którzy nawet mając miliony byliby nie szczęśliwi. Na koniec dodam, że według statystyk rośnie a nie maleje ilość milionerów. Co ciekawe ludzi rzeczywiście przybywa, ale... w afryce szczególnie i biednych krajach. W ten sposób rośnie ilość milionerów i jednocześnie tych którzy są skrajnie biedni. Ci w europie itp się raczej bogacą i nie "ubywa" im schodków. Z całym szacunkiem, ale mi to wygląda na jakąś depresje/załamanie czy coś :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×