Skocz do zawartości
nowy_user

Sprzedaż aplikacji - 2 pytania

Rekomendowane odpowiedzi

Powolutku dłubie sobie w moim projekcie i choć jeszcze sporo czasu upłynie, zanim będzie gotowy, to coraz częściej pojawiają mi się w głowie pytania dotyczące biznesowej części całego przedsięwzięcia. Zastanawiam się nad kilkoma rzeczami i może ktoś z Was będzie w stanie rozwiać moje wątpliwości. Dodam, że tworzę w GMS program, a raczej niewielką aplikację na desktopy, dedykowaną raczej dla firm niż indywidualnych klientów. Moje obawy dotyczą dwóch rzeczy:

 

  1. Powiedzmy, że uda mi się pozyskać kilku klientów i sprzedać program, a po np. czterech miesiącach, Windows albo MacOs wprowadzi jakieś aktualizacje, które sprawią, że program przestanie działać jak należy. Załóżmy, że nie będę w stanie wprowadzić aktualizacji, która naprawiałaby błąd. Czy w takiej sytuacji klienci mają prawo do zażądania zwrotu pieniędzy?  I czy jest jest to jakoś związane z tym, czy produkt jest sprzedawany na zasadzie jednorazowej płatności, czy też na zasadzie rocznej subskrypcji? 

 

  1. Z tego, co mi wiadomo, Google Play daje możliwość legalnej sprzedaży aplikacji, nawet jeśli autor nie ma założonej swojej działalności gospodarczej. To świetna możliwość dla tych twórców, którzy jeszcze nie wiedzą, czy ich aplikacja wypali, czy też nie, i chcą po prostu to zweryfikować. Niestety, zdaje się, że twórcy programów na desktopy nie mają takiego luksusu. Czy jest możliwość legalnej sprzedaży aplikacji na desktopy nie mając założonej firmy ? Oczywiście domyślam się, że własna firma to najbardziej opłacalne rozwiązanie, tym bardziej, jeśli mówimy o sprzedaży programu innym firmom — większość klientów  będzie wymagała faktury — natomiast na początek wolałbym uniknąć wszelkiej papierkowej roboty, i skupić się na budowaniu trakcji sprzedażowej.

 

Jeśli ktoś będzie miał jakiekolwiek wskazówki to będę wdzięczny :-)

 

Pozdrawiam,

nowy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1. To zależy co napiszesz w licencji tak naprawdę.

 

2. To nie jest prawda. Zgodnie z polskim prawem, jeśli masz zarobek w sposób ciągły, a nie masz umowy o pracę/zlecenie, to jest działalność gospodaracza i MUSISZ założyć firmę. Jeśli jednak zarobek jest jednorazowy, wystarczy opodatkować te pieniądze podatkiem 18%. Nie ma czegoś takiego, że "google daje", bo Google jest firmą z Irlandii, więc daje na tamtejszych zasadach, ale jak pieniądze dotrą do polski to zasady zaczynają być polskie. Tutaj też częsta pułapka - kwota wolna od podatku, czyli 3091zł. To nie jest tak, ze jak pracujesz a dodatkowo sprzedasz program, to do 3091 nie płacisz podatku. Podatek dochodowy jest od WSZYSTKICH pieniędzy razem wziętych zarobionych w danym roku. Tak więc ja np. w tym roku z pierwszej faktury sobie 3019zł odjąłem i nie płaciłem podatku, ale od reszty już 18% poszło (do tego VAT, ZUS). Niektórzy uznają, że jak kasa od google jest raz na miesiąc, to nie prowadzisz ciągle działalności w PL i to już zalezy od interpretacji lokalnego US tak naprawdę, w niektórych faktycznie na 18% byś ujechał. Zwłaszcza, że teoretycznie nawet polski vat zapłacono.

 

Jest jedno rozwiązanie na granicy legalności - jeśli pieniądze są zarobione w walucie obcej i do sprzedaży doszło zagranicą kraju, no to jak dostaniesz przelew można to uznać za zarobek zagraniczny (jakbyś był zatrudniony tam). Wtedy na polskim PIT wpisujesz to jako przychód z zagranicy 0%. ALE jak zrobią dokładną kontrolę i poproszą o umowę zagraniczną, wszystko się posypie i zapłacisz 75%.

Na kontrole mają bodaj 5 lat ;)

  • Lubię (+1) 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź. Zwłaszcza pierwsza przyniosła mi trochę ulgi…  Co do drugiej odpowiedzi, raczej nie zamierzam rezygnować ze swojej pracy, natomiast po stworzeniu programu chciałbym jak najszybciej zacząć tworzyć trakcję sprzedażową — nawet jeśli będą raczej niskie kwoty rzędu kilkunastu złotych/msc na jedno konto.

 

Ostatnio było dość głośno o działalności nierejestrowanej, więc chyba to będzie najlepsza opcja w takim przypadku jak mój. Podobno wprowadzili takie zasady, że jeśli dochody z działalności nie przekraczają 1050 zł to nie trzeba rejestrować działalności… oczywiście ciężko byłoby przeżyć za taką kwotę, więc zdaje się, że jest to rozwiązanie przystosowane właśnie dla osób, które pracują i chcą dorobić legalnie na boku. Muszę jeszcze o tym poczytać, ale wygląda na to, że w końcu politycy zrobili coś dobrego aby obudzić przedsiębiorczość Polaków. :-) Aż ciężko w to uwierzyć. Podejrzewam, że podatek też trzeba zapłacić, ale to można przełknąć. Bardziej chodzi mi o to, aby budować trakcję sprzedażową, niż zarabiać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj, że jeśli już pracujesz, to prowadzenie działalności jest prostsze, bo części zusów nie trzeba płacić :)

 

Z tego linku wynika też, że faktycznie możesz co miesiąc te 1050 zarobić bez rejestrowania firmy: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-nierejestrowana-dzialalnosc-jako-dodatkowe-zrodlo-przychodow

- w sumie jak przekroczysz próg to i tak opłaci się założyć firmę, bo na zusach naprawdę niewiele stracisz a zyskasz np. odpisy (programista dużo nie odpisze, ale ja z 500zł zyskuję, głównie na hostingu, komórce i samochodzie).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×